środa, 23 lipca 2014

** Moja kolekcja kosmetyków marki Inglot! **

Hej! :)
Jestem na siebie tak bardzo zła, że nie udaje mi się pisać częściej. Są wakacje, a ja mam mniej czasu niż w normalny dzień. Dzisiaj post z kolekcja kosmetyków firmy Inglot. 
Inglot jest moją ulubioną kosmetyczną marką w przystępnej cenie, sklepy znajdują się stacjonarnie w galeriach, sklepach Douglas oraz internetowym sklepie Inglot.
Inglot jest polską marką kosmetyczną o globalnym zasięgu, na świecie mamy już aż 400 sklepów firmowych!
W swojej kolekcji  posiadam cienie, pomadki, róże oraz inne produkty. Zapraszam do obejrzenia mojej małej kolekcji :)
Jeśli chodzi o pomadki posiadam tylko dwie, jedna mocno fuksjowa, druga delikatny nudziak. Pomadki z Inglota nie przypadły mi do gustu - przynajmniej nie z tej serii. W najbliższym czasie planuję kupić jeszcze jedną o wykończeniu matowym, nowość w Inglocie.


Silikonowa baza pod makijaż to coś czego nie lubię, jednak wiem, że potrzebuje jej gdy wykonuje makijaż na ważne okazje i chcę żeby wszystko było na swoim miejscu przez całą noc. Cena w Inglocie to 18zł za 30ml. 

Jeżeli chodzi o róże w swojej kolekcji posiadam dwa odcień 100 bardziej pomarańczowy oraz 101 z dużymi drobinkami, który idealnie nadaje się jako rozświetlacz. 

Cienie to jedno z moich uzależnień. Moim zdaniem są najlepsze jeśli chodzi o napigmentowanie oraz trwałość. Nie umywają się do cieni marek takich jak Sleek czy MUA.





 Sztuczne rzęsy kupione każde po 5zł w internetowym sklepie Inglot na promocji. Uwielbiam je, ale większość z nich na dzień się nie nadaje. Oczywiście ja znajdę zawsze ich zastosowanie! Między innymi sesje zdjęciowe, czy fikuśne makijaże na bloga! 


Kolejnym produktem z tej firmy, który posiadam jest pigment w kolorze bieli mieniący się na różne kolory. W Inglocie widnieje jako ozdoby do ciała nr 55,ale idealnie spisuje się na powiece. 


Kolejnym produktem jest Liner, niestety nie sprostał moim wymaganiom. Rozmazuje się, nie utrzymuje nawet 4godzin :( Dodatkowo producent obiecuje, że kolor będzie intensywnie czarny, a jest szary. 



Ostatnimi produktami są pędzle, mam na razie tylko dwa, ale już niedługo moja kolekcja się powiększy. Oczywiście marzą mi się wszystkie, ale w tym miesiącu skuszę się na jeden do podkładu. 


I jak podoba Wam się moja kolekcja kosmetyków firmy Inglot ? Oczywiście cały czas rozglądam się za nowościami i ciekawymi kolorami cieni. 
Do następnego ! :* 
paaa :* 

6 komentarzy:

  1. Wow, sporo tego. Ja mam cienie z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam cienie z Inglota i jestem z nich zadowolna,miałam tez lakier ale byl beznadziejny

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego co wiem, do Inglotowskich cieni porównywalne są np Hean czy KOBO, a kosztują sporo mniej. Inglot ma kilka perełek, ale ogólnie szału tam nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietna kolekcja :) moglabys napisac jakie sa numery cieni: tego pierwszego niemal bialego w palecie z lusterkiem i w palecie na ostatnim zdjeciu tego mietowego i w tym samym rzedze ale najwyzej? (polyskujacego) :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Obserwuję liczę na rewanżyk i śliczny blog jaki i ty <3 :*

    OdpowiedzUsuń