sobota, 12 kwietnia 2014

** Recenzja żelowego eyelinera Maybelline Lasting Drama - bubel roku 2014 ! **

Hej !
Dzisiaj post z recenzją, zbyt przyjemnie nie będzie - bo na wstępie powiem, że dobrego słowa o tym produkcie tutaj nie przeczytacie. O jakim produkcie mowa? Żelowy eyeliner z firmy Maybelline.
Wybrałam produkt w odcieniu 01 Intense Black - intensywny czarny ? hmm... kłóciłabym się.


Cena eyelinera to, aż 27,99zł. Piszę, aż ponieważ od produktu, który kosztuje prawie 30zł oczekuje się "czegoś" na powiece. Nie piszę, że cudów, ale jakiegokolwiek efektu. 
Po rozpakowaniu pudełeczka, które jest bardzo zgrabne, miłe dla oka, widzimy kałamarz z żerem oraz pędzelek. Mój już na wstępie piszę był uszkodzony tzn. kilka włosków odstawało i nie współgrało z resztą.



Porównać ten eyeliner z linerem z Catrice, aby pokazać Wam różnicę w kolorze i jego nasyceniu. 
Po odpakowaniu produktu, czarny wydawał się naprawdę ciemny co mnie bardzo cieszyło, ponieważ od linera wymagam mocnego efektu, bez prześwitów czy też szarawego odcienia. 
Zobaczmy na zdjęcie ze swatchem 2 produktów.


Przeklęłabym w tym momencie bardzo głośno. Co producent miał na myśli opisując kolor INTENSYWNYM? tego nie wiem. Najbardziej zastanawia mnie fakt, jak takim pędzelkiem, który jest dołączony do produktu, namalować precyzyjną cieniutką kreskę. Jest to niewykonalne... Dla porównania kreskę obok wykonałam innym pędzelkiem. Efekt jest troszkę cieńszy, ale czarny dalej nie jest intensywny. 
Bez porównania na prawdę czarną kreską jest ta wykonana eyelinerem Catrice. :) 

Efekt na powiece : 


Kolor tak jak wspomniałam wcześniej jest szaroczarny, a niestety nie intensywnie czarny.


Efekt po 30 minutach: 
(Nie robiłam nic nadzwyczajnego, wyszłam na dwór troszkę zaczęły łzawić mi oczy) 
Zdjęcie zrobiłam telefonem dlatego jakość jest taka słaba. 


Podsumowanie : 

Producent obiecuje 24h trwałość, przy czym liner nie wytrzymuje nawet 30 minut. Kolejny "kłamstwem" producenta jest intensywny kolor, który przypomina ciemny szary, a nie intensywny czarny.
Profesjonalny pędzelek - można od razu wyrzucić. Po co dodają coś czym nie da się narysować kreski, przy nawet wielkich staraniach. Aplikacja nie jest tak łatwa, jak to piszę na opakowaniu. "Łatwa aplikacja w 1 kroku ( cienka lub gruba linia )" moim zdaniem aby uzyskać zadowalający efekt, trzeba położyć kilka warstw. 
Takiego bubla dawno nie miałam w swojej kosmetyczce. Ze złości wyrzucę go zaraz do śmieci. 
Za 30zł miałabym 3 linery Catrice, pod którymi mogę podpisać się bez zastanowienia. 
Maybelline rozczarowało mnie i długo nie zatrzymam się przy produktach z tej firmy. 
Ocena ogólna: 0/5


Powiedzcie mi czy miałyście ten liner czy u Was też się nie spisał? 
Zapraszam Was na mojego fb, do komentowania oraz obserwacji. :) 
Do jutra, paaa :*






44 komentarze:

  1. Ojej aż dziwne, jakby zupełnie inny produkt, bo ja też mam ten eyeliner i jest moim ulubieńcem. Bardzo ładna czerń, utrzymuje się cały dzień na powiece, nawet dołączony pędzelek jest spoko, chociaż wolę robić kreskę ściętym z Essence.
    Jak mi się skończy to wypróbuję ten z Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że trafiłam na felerną partię - na moje nieszczęście ...
      Ten z Catrice polecam :)

      Usuń
  2. Korzystalam i wrazenie jak powyzej, poza tym pedzelek wymaga non stop czyszczenia, obecnie korzystam z eyelinera l'oreal z grubym pisakiem gdyz lubie grube kreski (nie pamietam nazwy).

    OdpowiedzUsuń
  3. Moze trafiło Ci się takie felerne opakowanie. Bardzo często do takich opakowań zaglądają tzw "wścibskie baby", które chcą zobaczyć czy pędzelek będzie idealny macając go przy tym , więc może to jest wina tego pędzla. Co do samego produktu się nie wypowiem, ponieważ nie lubię eyelinerów żelowych tylko w pisaku. Dziwi mnie tylko dlaczego u ciebie zamiast intensywnej czerni pojawia się coś wyblakłego, wiele znanych vlogerek go poleca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja bardzo lubię ten eyeliner :-) co prawda tego z catrice nie miałam, ale z tego jestem bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj jestem w szoku! Posiadam ten eyeliner i bardzo go lubię. Nawet przy łzach czy deszczu nigdy się nie rozmazał, starł.

    OdpowiedzUsuń
  6. możliwe, że trafiłaś na felerną partię bo ja go używam i bardzo lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  7. chciałam go kupić... ale mocno się zastanawiam teraz :P wpadnę do Ciebie go spróbować i zobaczymy jak u mnie się sprawdzi ;)) ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm, to dziwne, bo ten eyeliner jest także moim ulubieńcem. Gdy przejadę pędzelkiem po ręce, to czerń, którą daje ten eyeliner jest taka jak Catrice. Kompletnie inaczej mój wygląda na ręce niż twój, ciekawe...
    Zapraszam, nowy post --------> inspire-someone.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ręce wygląda jak ciemnoszary, a nie czarny niestety...

      Usuń
  9. :-) super post! chyba będę musiała sama go przetestować :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczny jest ale ja jeszcze za młoda na takie gadżety...haha

    Mój Blog-Fajnie Jesli Wejdziesz ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem zdziwiona, bo mam go i również mam problem ze łzawieniem oczu i nigdy nic takiego się nie działo..

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używałam ale po Twojej recenzji na pewno się nie skuszę. Może felerne opakowanie, ale co tam. Wolę nie ryzykować :D.

    OdpowiedzUsuń
  13. Słabo, bardzo słabo. Ja używam głównie eyelinerów z Inglota, są genialnej trwałości, jednak polecam zaopatrzenie się w duraline, bo lubią wysychać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Rzadko używam takie produkty, ale będę pamiętać na przyszłość żeby go nie kupować

    OdpowiedzUsuń
  15. Taka fajna firma a liner beznadziejny, szkoda. :(

    Masz świetne pomysły na makijaż oka, na pewno kiedyś je wykorzystam :)
    zapraszam an bloga: http://mynameisnataliaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam tego produktu,ale masakra on wygląda po 30 min ;p . Ja używam i polecam eyelinery Essence ( z szarą nakrętką ) i z Manhattanu :P. Zapraszam do mnie na rozdanie : http://malinka24.blogspot.com/2014/03/rozdanie.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  18. ja rowniez sie nie zgadzam. Mialam oba eyelinery i dla mnie zdecydowanie wygrywa Maybelline. Kolor intensywny, trwaly, a pedzelkiem bez problemu i szybko mozna narysowac cienka i precyzyjna kreske. Z reguly nie uzywam aplikatorow dolaczonych do kosmetykow, bo wole inwestowac w pedzle, ale w tym przypadku zawsze korzystam z dolaczonego pedzelka. Dla mnie jedyna wada jest zbyt duza pojemnosc, poniewaz zawsze jakas czesc eyelinera utlenia sie, twardnieje i nie da sie go zuzyc do konca przez to.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi nawet się wydaje, że ten eyeliner jest brązowy ;/ straszna kicha, a jakie prześwity zostawia... :(
    Za to chętnie rozejrzę się za catrice, zaciekawiłaś mnie nim :D

    OdpowiedzUsuń
  20. eh... mialam go kupowac lada dzien, bo duzo pozytywnych recenzji przeczytalam, a tutaj wchodze, patrze i totalna klapa. bylam juz zdecydowana na jego kupno, ale teraz jeszcze sie wstrzymam, bo boje sie wydawac 30 zl na cos, co sie okaze gowno warte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że u mnie trafiła się wadliwa partia, u Ciebie mogłoby być inaczej. Ale po co kupować eyeliner za 30zł jak można o dużo lepszy za 10-12zł :)

      Usuń
  21. Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził, ponieważ dużo dobrego o nim słyszałam. Ja mam żelowy eyeliner firmy L'oreal i bardzo sobie go chwalę.

    Pozdrawiam i obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam tego produktu, ale moja koleżanka miała i u niej się dobrze sprawdza:)
    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  23. O nieee... A moja sis go ma i całkiem dobrze się sprawuje:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Normalnie po Twojej recenzji jestem w szoku, uwielbiam ten eye-liner, za łatwość w aplikacji, za konsystencję, za kolor i za to że trzyma się na mojej powiece przez cały dzień. Po 12 godzinach wszystko na mojej twarzy wygląda źle, a ten eye-liner trzyma się na miejscu. Chyba miałaś jakąś wadliwą partię, bo po prostu nie wierzę, że z tym produktem mogłaś mieć jakikolwiek problem.
    Pozdrawiam ;)
    P.S. Zaciekawiłaś linerem z Catrice ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też właśnie tak myślę, że mogłam trafić na wadliwą partię - niestety pech tak chciał.
      Może uda mi się wykorzystać ten liner jako bazę pod cienie :)
      Catrcie polecam jest super ! :)

      Usuń
  25. ale okropnie sie rozmazał :O ja ostatnio wgl nie mam zbyt dobrego zdania o produktach MNY ;/ zbyt wysokie ceny w stosunku do marnej jakości ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie.. ceny są dużo droższe niż kiedyś. Możliwe, że podskoczyły dlatego, że kosmetyki Maybelline wykorzystywane są do makijaży w programie Project Runway...

      Usuń
    2. Ten liner zawsze tyle kosztował ;)

      Usuń
  26. Kucze no ja też mam i bardzo sobie chwalę, tylko, ze kupiłam na wakacjach w zeszłym roku, ale widzę, ze zawartość opakowania jest taka sama... Mimo wszystko ja polecam pisak z Inglot :) mąż mi kupił i jest najlepszy!

    OdpowiedzUsuń
  27. świetne zdjęcia, post genialny i ogólnie spodobał mi się Twój blog, widać, że wkładasz dużo pracy w niego i posty, bo design jest rewelacyjny! zakochałam się w nim *.* moze obserwacja za obserwacje? :) jeśli tak to zaobserwuj mnie pierwsza i poinformuj mnie o tym na blogu, a zrobie to samo! :)

    zapraszam do mnie : BLOG

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie używam eyelinera :/
    Jednak moja siostra sobie go kupiła i u niej jak na razie dobrze się sprawuje.
    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. być może jak wyżej komentarze , akurat Twój trafił się "uszkodzony" , jednak nie czarujmy się wiele produktów nie jest warte swej zawyżonej ceny , fajnie , szczerze opisałaś jak maja się faktycznie sprawy ;) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ja w ogóle średnio przepadam za żelowymi eyelinerami:)

    OdpowiedzUsuń
  31. rozmazał się, ale to się dzieje w większości wypadków.

    http://claud-cloud.blogspot.com/
    FILMIK MOST LIKELY TO.. - https://www.youtube.com/watch?v=lAkLOyBOOKk

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja używam jakiegoś taniego eyelinera za 10 zł i jestem zachwycona, nie zamienię go na nic innego, a już na pewno nie na taki żelowy :D
    Obserwuje i zapraszam:
    kobiety-przodem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. powiem Ci, że musze spróbować tych produktów!
    mogę prosić o kliknięcie u mnie w bannery? :)
    http://simplecurls.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetny blog :) Tego szukałam :D

    www.madameblossom.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. U mnie Maybelline Drama sprawdza się bardzo fajnie. To mój aktualny ulubieniec. Może na jakiś felerny trafiłaś?

    OdpowiedzUsuń