niedziela, 29 grudnia 2013

Propozycja makijażu sylwestrowego :)

Zdecydowałam się na jeszcze jeden post z tego względu, że dawno nic nie pisałam. Tym razem znowu kosmetycznie bo makijaż. Troszkę inny niż ostatnio bo z elementami błysku oraz niebieskości.
Przejdźmy do konkretów, do użycia makijażu użyłam pędzli z Hakuro, Avon oraz S

1. Na początek w zewnętrznej części oko naniosłam granatowy cień z paletki Essensce, aby był ostry zarys pomogłam sobie taśmą klejącą, którą wyznaczyłam linię, w której kończyć będzie się cień.



2. Następnie nieco za granatowym cieniem naniosłam troszkę jaśniejszy niebieski odcień z paletki Oriflame oraz cień z Inglota w odcieniu 473


3. Następnie wszystko roztarłam dodając nieco czarnego cienia z Inglota nr. 65  na pozostałą część powieki naniosłam cień z Inglota nr. 467  Na linię wodną zastosowałam roztarcie czarnego cienia, cieniem granatowym.




5.  Na centralną część powieki naniosłam pigment z Glazel w błękitnym kolorze, a w wewnętrzny kącik naniosłam pigment z Inglota nr 51



6. Wytuszowałam rzęsy i już ! gotowe :) 





Kosmetyki, które użyłam do makijażu oka: 
- paleta cieni Essence 04 oh so cute
- Inglot 65 467 473
- pigment Inglot 51
- pigment Glazel odcień 33
- tusz do rzęs Lovely Pump up

Buziaki ! I do jutra :) 





Recenzja tuszu do rzęs GLAZEL Long Lash.

Dzisiaj recenzja kolejnego tuszu do rzęs. Tusz używam od ponad miesiąca, ale sporadycznie ponieważ moje serce jak na razie skradł tusz z Lovely.


Cena: Mascara kosztuje w granicach 25zł natomiast ja dostałam ten tusz za darmo w paczce po kursie wizażu
Zapach: Tusz pachnie dość mało intensywnie co jest Jego plusem ponieważ nie za bardzo lubię produkty do makijażu, które mają mocny zapach
Konsystencja: Tusz ma konsystencję dość lejącą, myślałam, że troszkę zgęstnieje po upływie kilku tygodni niestety rozczarował mnie dalej jest rzadki
Pojemność: 10ml
Szczoteczka: z gęstymi włoskami co jest dużym plusem ponieważ nie skleja aż tak rzęs. 


Wydajność: Tusz używam od miesiąca na przemian z innym tuszem, jeszcze mam ponad połowę opakowania. Na częstsze stosowanie zapewne starczałby na ponad miesiąc do dwóch. 





Opinia: Producent obiecuje, że rzęsy będą długie i podkręcone, patrząc po zdjęciach nie ma efektu łał. Rzęsy są podkręcone owszem, ale nie są długie. Bardziej mogę przyrównać to do pogrubienia niż do wydłużenia. Nie osypuje się, troszkę skleja rzęsy. Cena 25zł moim zdaniem jest duża jak za tusz do rzęs, który z moimi rzęsami praktycznie nie robi nic. :( Niestety rozczarowanie. 
Ocena ogólna: 2/5

Buziaki ! :*




wtorek, 24 grudnia 2013

Świąteczne propozycje strojów dnia :)


















Zdecydowałam się dzisiaj na post związany z modą. Przedstawię Wam moje propozycje stylizacji na okres świąteczny. Nie są one wyszukane, są to rzeczy, które najbardziej lubię przeplatane z nowymi elementami garderoby.
Zdecydowałam się na kolorystykę bieli i czerni, mało u mnie ubrań w kolorze czerwonym ponieważ nie za bardzo lubię ten kolor, a stwierdziłam, ze specjalnie na święta nie będę kupować czegoś czego mogę potem już nie założyć.
Zapraszam do obejrzenia stylizacji :)

STYLIZACJA NR. 1






bluzka - APRICOT, spódniczka - Lou Lou

STYLIZACJA NR. 2






















bluzka - BikBok, spódniczka - nn 

STYLIZACJA NR.3























sukienka - h&m



Która najlepsza Waszym zdaniem ?


Wesołych Świąt !!! :* :)

wtorek, 17 grudnia 2013

Drugi haul zakupowy ;)

Tym razem zakupy zrobione na przełomie kilku tygodni :) Kosmetyczna jak i ubraniowe głównie zrobione w Galerii Jurajskiej, która w tym roku jest przepiękna! Łączenie srebra i fioletu pięknie wygląda na choince za rok się chyba skuszę na taki zestaw. :)
Zacznę od kosmetyków. W poniedziałek odwiedziłam Douglasa i kupiłam trzy produkty z szafy Essence.

zmywacz 5.99zł , lakier Topper 7.99zł , Korektor odcień 03 8.99zł

Następnie zawitałam do Rossmanna, a tam w sumie kupiłam tylko dwie rzeczy kosmetyczne

lakier Wibo 5.99zł , masło kakaowe ok. 7zł 

Przyszło do mnie również zamówienie z Avonu. Tym razem również wszystko było idealne, ale lakier niestety nie taki jak na zdjęciu. Na zdjęciu przedstawiał się jako bakłażanowy odcień fioletu w rzeczywistości przy dwóch warstwach wpada w odcienie brązu. :(

pomadka róż 15.99zł,  pomadka czerwona 13.99zł, lakier do paznokci 12 zl, kulki rozświetlające 29.99zł

Następnie ubrania. Z ubraniami nie poszalałam. Kupiłam a właściwie dostałam koszulę w granatowo czerwoną kratę w której jestem zakochana na zabój. Mogłabym ją nosić codziennie. Do spódniczek czy do spodni. Zdjęcie nie oddaje uroku, ale ja uważam, że jest piękna.


Kolejną rzeczą będzie sukienka z h&m kupiona specjalnie na okres świąteczny. Myślę, że swoją fakturą wpiszę się cudownie w ten świąteczny czas. 

h&m 129,99zł

Kolejny zakup to zaskoczenie. Od dzieciństwa nienawidzę czapek! Aż wreszcie znalazłam jakąś w której wyglądam jak 90% człowieka. :) 

tally weijl 39.99zł

 Kolejne rzeczy będą dodatkami do pokoju. Storczyk kupiony gdzieś w kwiaciarni, niestety sztuczny, ale wygląda pięknie. Kominek kupiony w Rossmannie oraz świecznik z Pepco.





To by było na tyle. Nic specjalnego nie kupione, a jednak uśmiech na buzi jest. !
Pozdrawiam! 

czwartek, 12 grudnia 2013

Makijaż nr. 1

Hej ;*
Pierwszy makijaż. Nie nazwę go ani dzienny ani wieczorowym. Wydaje mi się, ze nadaje się on na randkę, wyjście do kina czy sylwestra. Ja preferuje tego typu makijaże na wyjście z chłopakiem oraz znajomymi.
Zaczynajmy!
Na buzie nałożyłam podkład Avon Ideal Flawless w kolorze Light Medium oraz puder Oriflame.

Brwi podkreśliłam matowym brązowym cieniem z paletki Oriflame.Niestety tutaj zdjęcie gdzieś mi umknęło. 
Na całą powiekę nałożyłam cień z Inglota o nr. 390 Następnie w załamaniu nałożyłam cień również marki Inglot w odcieniu nr. 458 DS


Nieprecyzyjnie nałożyłam czarną kredkę firmy Glazel a następnie roztarłam ją pędzlem Hakuro H21. 


Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie dodała kreski elinerem oraz świecącego pigmentu z Inglota o nr. 55. Rzęsy wytuszowane mascarą Lovely Pump up. A oto efekty 








Kosmetyki, których użyłam: 
- podkład Avon Ideal Flawless Light Medium
- puder Oriflame
- cień Inglot nr. 390M, 458DS
- pigment Inglot nr. 55
- czarna kredka Glazel nr. 02
- e-liner Lovely black
- mascara Lovely Pump up
- kulki brązujące Glazel
- masełko do ust Accessorize 


do usłyszenia :) :*



wtorek, 10 grudnia 2013

Recenzja tuszu Lovely Pump up

Dzisiaj recenzja tuszu Pump up firmy Lovely. Pierwsza recenzja na moim blogu dlatego mam lekki stres, ponieważ chcę zrobić to jak najlepiej potrafię.
Mascary Pump up używam już od dawna, jest to moje 3 opakowanie i już na wstępie mogę zdradzić, że będzie to recenzja pozytywna. 


Używałam wiele mascar w swoim życiu, aż znalazłam tą, która daje zadowalający efekt. 
Cena: Mascara Lovely Pump up kosztuje około 9zł, dostępna jest w sklepie Rossmann.
Zapach: Mascara pachnie dość delikatnie i nie jest to jakiś odrażający zapach tak jak w przypadku niektórych tuszu. 
Konsystencja: Tusz ma konsystencję dość lejącą, jeśli chodzi o użycie w dniu otwarcia. Po kilku dniach konsystencja jest nieco gęstsza. 
Pojemność: 8ml
Szczoteczka: Wygięta z jednej strony, z sylikonowymi krótkimi nóżkami



Wydajność: Tusz starcza na około miesiąc do dwóch przy codziennym stosowaniu.







Opinia:  Robi to co producent obiecał, podkręca rzęsy co pokażę na zdjęciach. Jak na tusz za niecałe 10zł jestem bardzo zaskoczona tym co robi z rzęsami. Nawet gdy nie robię pełnego makijażu, tylko użyję mascary oko wygląda na pełniejsze oraz wypoczęte. Użycie jednej warstwy sprawia, że moje rzęsy dotykają górnej powieki. Mogę porównać ten efekt do dziecięcych rzęs. Nie osypuje się, nie odbija co najważniejsze. 
Polecam wszystkim, którzy szukają swojej wymarzonej mascary oraz tym którzy chcą testować tusz niekoniecznie z najwyższej pułki cenowej. 
Ocena ogólna:  5/5

 Buziaki ! :*


środa, 4 grudnia 2013

Pepitka !

Hej ! :*
Dzisiaj zdecydowałam się na klasyczną czerń, przełamaną modnym wzorem w pepitkę.
Trochę elegancki strój, ale nadający się na zwykłą lataniną za firanką do pokoju. Elegancja została przełamana oversizowym swetrem z h&m z łatami na łokciach. Myślę, że to pozwoliło żeby strój był bardziej luźny, sportowy.
Firanka kupiona! Kilka przeróbek i wrzucę zdjęcie ! :)
Znalazłam bardzo tani, niepozorny sklepik z firankami w Częstochowie, o którym mogę się założyć
połowa mieszkańców na pewno nie wiedziała.
Zdjęcia stroju, dodatków, akcesoriów byłam zmuszona zrobić sama, także jakoś nie jest powalająca.
Zapraszam do obejrzenia !

 

 

 


 


 
 
sweterek - h&m , sukienka - pepco ,  buty - wysokie obcasy ,  torba - centro 
rajstopy - pepco


to by było na tyle :)  makijażu nie miałam, więc nie robiłam zdjęć twarzy ( nie chciałam straszyć ).
Oczywiście jak już wychodziłam na dwór to założyłam ciepłą kurtkę z New Yorkera, szalik i czapkę z tally wejil. Niestety gdzieś zniknęło mi zdjęcie. :(

Buziaki! :*