środa, 6 listopada 2013

Kosmetyczni ulubieńcy października.

Zastanawiałam się długo nad tematyką pierwszego posta na blogu. I zdecydowałam na ulubieńców. Najbardziej bezpieczny pod względem teoretycznym post, który nie popisuje się zbyt dużą wiedzą na temat kosmetyków, lecz własnym odczuciem po ich stosowaniu.

Żeby nie zanudzać przejdę do konkretów. Ulubieńcy października tak naprawdę nie zmieniają się od jakiś dwóch miesięcy. Dodaję do nich nowe również dobre kosmetyki.

Zacznijmy od pielęgnacji bo jest jej mniej. Może to dlatego, że moja mama ciągle kupuje jakieś nowości, których zużycie nie pozwala mi powiedzieć czy jest to mój ulubieniec czy nie - ponieważ zaraz za kilka dni pojawia się kolejny.

Jak widać naprawdę jest tego niewiele. Zacznijmy może od włosów. Tutaj mam 3 produkty, którymi chcę się podzielić.

Maska arganowa do włosów. W ciągu ostatnich 6 miesięcy rozjaśniałam oraz farbowałam swoje włosy, aby w końcu uzyskać wymarzony kolor. Moje włosy były w bardzo ciężkiej kondycji, rozdwajały się, kruszyły oraz były matowe. Od ponad miesiąca stosuję tą odżywkę i naprawdę mogę stwierdzić, że włosy są o niebo lepsze nie tylko w dotyku, ale są gładkie i błyszczące. Kupiona w Hebe za około 10zł (starczy na około pół roku)
 

 
Szampon Nivea Long Repair. Cóż mogę powiedzieć! Jeden z lepszych szamponów, które używałam. Poprawia kondycje włosów oraz co najważniejsze nie mam po nim łupieżu chociaż nie jest to szampon strikte przeciwłupieżowy. Kupiony w Rossmanie cena około 12zł.
 
Serum na zniszczone końcówki Avon. Robi swoją robotę, a dodatkowo razem z maską o włosów tworzy duet wręcz idealny. Cena około 14zł.
 

 
Żel po prysznic Original Source. Piękny zapach, cudownie się pieni kocham te żele. Dodatkowym atutem jest cena kosztują około 8-10zł. Za miłą kąpiel mogę tyle wydawać. :)
 
Płyn micelarny Soraya. Idealnie zmywa makijaż już za pierwszym pociągnięciem. Zaraz za chusteczkami nawilżonymi jest to mój numer jeden. Cena około 12 zł kupiony w Rossmanie.
 
Balsam do ciała z H&M. Ma piękny zapach i nawilża co jest jego zadaniem. Jest to prezent dlatego nie wiem ile kosztuje i czy jest jeszcze dostępny.
 
 
Miało być mało, a wyszło .... na drugi plan kolorówka ! Kocham, kocham i jeszcze raz kocham kosmetyki kolorowe. Pierwsze co wejdę do drogeria lecę do szafy z kosmetykami znanych firm kolorowych. Obecnie przygotowuję się do sporego zamówienia z Minti Shop, ale cały czas nie mogę się do końca zdecydować.
 
Podkład Rimmel Match Perfection odcień 200 Beige. Podkład świetnie matujący i kryjący będzie jego szczegółowa recenzja na blogu, ponieważ jest to moje już 3 bądź 4 opakowanie, które namiętnie używam. Cena około 45 zł w Rossmanie. Ja jednak kupiłam na www.ezebra.pl za połowę ceny. :) ubrudzona nakrętka to przez to, że ostatnio rozlał mi się w kosmetyczce.
 
Cienie marki Inglot i moja ukochana paletka kolorów nude zdecydowanie pasuję do pory roku jaką jest jesień. Paletką tą wykonuję makijaż dzienny jak i wieczorowy. Cena jednego cienia 10zł dodatkowo paletka 12zł. :)
od lewej
 1. 390 Matte
 2. 461 Double Sparkle
 3. 378 Matte
 4. 458 Double Sparkle
 5. 63 AMC
 
Tusz do rzęs Lovely Pump up. Tusz do którego wracam od wiosny. Idealnie podkręca rzęsy oraz pogrubia. Sprawia, że rzęsy wyglądają jak sztuczne. Cena 12.99zł

 



 
Pomadki :) Mam kilkanaście ulubionych, ale są trzy bez których obecnie nie wyobrażam sobie życia. Dwa razy Inglot i raz Avon. Pomadki z Inglota kosztują 22zł natomiast z Avonu kosztowała 16zł.
            inglot 898                              inglot 910                   avon sweet pink        
 
Lakiery do paznokci tzn jeden lakier firmy Essie Bikini so teeny piękny idealny na ciepłe pory roku jak i moim zdaniem na jesień. Kosztował 12zł kupiony na stronie www.ezebra.pl
Utwardzacz Wibo, który poleciła mi moja przyjaciółka. Lakier z nim utrzymuje się około 6dni co na moim paznokciach i tak bardzo długo. Kosztował 7.99zł
Kawior z Lovely 7.99zł piękny efekt niestety ma wady, ale o tym więcej w kolejnych postach. Uwielbiam nosić go na palcu serdecznym.

 
Ostatnim ulubieńcem są perfumy Escada Cherry in the air. Kosztują około 249zł do końca jednak ceny nie znam ponieważ jest to prezent urodzinowy. Od maja noszę je w torebce codziennie na pewno do Nich powrócę !
 
 
To już koniec na dzisiaj, troszeczkę się rozpisałam.
Jutro postaram się aby post był związany z modą czyli moim drugim hobby jeśli można to tak nazwać.
Buziaczki :*
 

 
 
 
 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz