czwartek, 28 listopada 2013

Kurs wizażu - kosmetyki GLAZEL

To właśnie dzisiaj miałam ten zaszczyt uczestniczyć w kursie makijażu orgaznizowanym przez kosmetyki Glazel. Kurs bardzo przyjemny, szybko zleciało niestety. Sześć godzin poświęcone rzeczy, którą się kocha to chyba coś najwspanialszego. Teoria, teorią - oczywiście praktyki było znacznie więcej.
Od teraz mam już papierek, że mam coś wspólnego z wizażem, a będzie tego jeszcze dużo, dużo więcej. :)
W ramach kursu dostałyśmy podarunki, które ucieszyły mnie jak nigdy nic :)
Teraz kilka zdjęć, tego co dostałyśmy oczywiście zdjęcie certyfikatu także wrzucę. :)


Obiecywali, że łączna kwota kosmetyków, które dostaniemy będzie w kwocie 150zł, sprawdziłam na stronie internetowej i pod każdym zdjęciem podałam orientacyjne ceny :)
Więc sprawdźmy!
 
bronzer kulki cena ok.39zł
 
Błyszczyk Diamond Coctail ok. 28zł
 
Cień do powiek ok.21zł
 

Mascara Long Lash ok.31zł
 
 
Kredka czarna ok. 21zł
 
Cień sypki ok.30zł
 
Dodatkowo jeszcze dołączona była próbka podkładu około 5 ml. Prezent bardzo trafiony przynajmniej w moim przypadku. Nawet kolor podkładu dobrany idealnie pod kolor mojej skóry.
Kwota ok. 170zł więc nawet ponad 150zł :) Miłe zaskoczenie Glazel !
 
Buziaki ! :*

środa, 27 listopada 2013

10 ulubionych lakierów do paznokci ! /Top 10 nail polish !







Lakiery, lakiery, lakiery.... to moja pasja. Zbieram od około dwóch lat. Tak wiem, że wysychają, tak wiem, że mają krótkie daty ważności, ale i ten temat nie jest mi straszny. Bowiem mam i na to sposoby. Mam w swojej kolekcji ponad 60 lakierów do paznokci. Nie są to jakieś strasznie drogie lakiery, mieszczą się w zakresie od 4zł do ponad 20zł. Jak każda kobieta jednak mam swoje 10 ulubionych kolorów. Nie mówię, że nie zmieniają się - ale na tą chwilę właśnie te 10 jest moimi ulubionymi.

                                              Starry Sky           Real Red          Midnight Green
 
                                  To buy or not to buy     Navigate her          Bikini so teeny
 
                                        Golden rose  43 rich color            nieznany
 
                                                               Lovely 427       Manhattan 81R
 
Oto moje top 10 jeśli chodzi o lakiery do paznokci. Nie trzymają się jakoś niezawodnie długo, ale ja przy moim trybie życia oraz znerwicowania i tak nie mogę mieć na paznokciach lakieru dłużej niż przez 2 dni :)
 
Buziaki! :*
 

czwartek, 21 listopada 2013

OOTD 18stkowy :)

W piątek jak w poprzednim poście pisałam, że wybieram się z Moją miłością na 18stkę mojego kuzyna. Dzisiaj przedstawię jak byłam ubrana, zdjęcia niestety nie są robione tylko mojej osobie, ale również moim znajomym.

Makijaż to zwykły brązowy cień w załamaniu, kreska i mocno wytuszowane rzęsy. Na policzkach róż i rozświetlacz z Inglota.
Niestety zdjęcia makijażu nie mam, ale wstawiam zdjęcie kosmetyków, które użyłam.


Teraz kilka zdjęć z kuzynem, znajomymi oraz Arkiem. :)


 
 
 
 
spódniczka - KMX, body - Bershka, buty - stradivarius, bransoletki - Ania Kruk
 
 
Dzisiaj mija nasz rok i cztery miesiące <3
 



buziaki ! xo xo :*
 


środa, 13 listopada 2013

Spontaniczny haul zakupowy

Mówi się, że 13sty pechowy i niestety Ci co tak twierdzą mają rację.

Jako, że chciałyśmy z mamą wykorzystać dzień wolny od pracy wybrałyśmy się do galerii.
Początek - 30 minut czekania w deszczu na jakikolwiek autobus.
Brak w sklepie mojej wypatrzonej już dawno spódniczki.
Żeby jeszcze tego wszystkiego było mało, latanie po poczcie za paczką z Oriflame, która na zawiadomieniu była zupełnie w innym miejscu niż się znalazła.
Jednak udało mi się coś kupić, może nie do końca zakup przemyślany, ale szybki i spontaniczny.

Pierwszą rzeczą jest koronkowe body Bershka. Cena niestety mnie zamurowała, 79zł za kawałek koronkowego materiału, ale cóż za modne się płaci. Kupiłam z myślą o 18stce kuzyna, ponieważ mama oczywiście nie specjalnie spaliła moją pikowaną białą sukienkę, którą miałam założyć.
Zdjęcie zrobione starym aparatem, ale i tak lepszej jakości niż wcześniejsze zrobione telefonem.



Kolejna rzecz to spódniczka rozkloszowana w serduszka,ze sklepu KMX  Cudo jestem w niej zakochana. Już obiecuje sobie, że będę ją oszczędzać. Kosztowała co prawda sporo bo aż 169zł, ale jest piękna i nie żałuję, że ją kupiłam. Dodatkowo mama oczywiście się dorzuciła :D


Sweterek H&M z warkoczykami biały, jest na mnie za duży, ale chciałam właśnie taki dłuższy, który zakrywałby mi pupę noszony z legginasami. Kosztował 79.99 zł więc jak na sweter cena całkiem niska. Za to jest cieplutki i w taka pogodę jak dzisiaj najchętniej bym go nie zdejmowała.


Następnie odwiedziłyśmy z mamą Pepco, tak jak zawsze jest tam dużo fajnych dodatków do pokoju tak tym razem nie było kompletnie nic. Kupiłysmy tylko 3 świeczki, większa za 6.99zł  dwie mniejsze po 4.99zł każda. Zapach to wanilia i czekolada, więc słodkie zapachy, które z chęcią by się zjadło.


Dwie ostatnie rzeczy to kosmetyki. Suchy szampon to już kolejne już chyba 4 opakowanie oraz Sun Ozon samoopalacz w sprayu. Troszkę muszę się opalić na piątkową imprezę, a Sun Ozon jest już sprawdzony i moim zdaniem idealny, nie robi smug, skóra jest równomiernie opalona. Kosztował 13.99zł, a suchy szampon 10.99zł.


Zapomniałabym o najważniejszym paczce Oriflame. Będziemy testować. Zobaczymy co z tego będzie. Kiedyś miałam już podkład Very me tym razem baza zobaczymy co z tego będzie.


Teraz już na 100% koniec. :)
Następny post będzie to OOTD imprezowy :)  w końcu !

Buziaki ! :*

środa, 6 listopada 2013

Kosmetyczni ulubieńcy października.

Zastanawiałam się długo nad tematyką pierwszego posta na blogu. I zdecydowałam na ulubieńców. Najbardziej bezpieczny pod względem teoretycznym post, który nie popisuje się zbyt dużą wiedzą na temat kosmetyków, lecz własnym odczuciem po ich stosowaniu.

Żeby nie zanudzać przejdę do konkretów. Ulubieńcy października tak naprawdę nie zmieniają się od jakiś dwóch miesięcy. Dodaję do nich nowe również dobre kosmetyki.

Zacznijmy od pielęgnacji bo jest jej mniej. Może to dlatego, że moja mama ciągle kupuje jakieś nowości, których zużycie nie pozwala mi powiedzieć czy jest to mój ulubieniec czy nie - ponieważ zaraz za kilka dni pojawia się kolejny.

Jak widać naprawdę jest tego niewiele. Zacznijmy może od włosów. Tutaj mam 3 produkty, którymi chcę się podzielić.

Maska arganowa do włosów. W ciągu ostatnich 6 miesięcy rozjaśniałam oraz farbowałam swoje włosy, aby w końcu uzyskać wymarzony kolor. Moje włosy były w bardzo ciężkiej kondycji, rozdwajały się, kruszyły oraz były matowe. Od ponad miesiąca stosuję tą odżywkę i naprawdę mogę stwierdzić, że włosy są o niebo lepsze nie tylko w dotyku, ale są gładkie i błyszczące. Kupiona w Hebe za około 10zł (starczy na około pół roku)
 

 
Szampon Nivea Long Repair. Cóż mogę powiedzieć! Jeden z lepszych szamponów, które używałam. Poprawia kondycje włosów oraz co najważniejsze nie mam po nim łupieżu chociaż nie jest to szampon strikte przeciwłupieżowy. Kupiony w Rossmanie cena około 12zł.
 
Serum na zniszczone końcówki Avon. Robi swoją robotę, a dodatkowo razem z maską o włosów tworzy duet wręcz idealny. Cena około 14zł.
 

 
Żel po prysznic Original Source. Piękny zapach, cudownie się pieni kocham te żele. Dodatkowym atutem jest cena kosztują około 8-10zł. Za miłą kąpiel mogę tyle wydawać. :)
 
Płyn micelarny Soraya. Idealnie zmywa makijaż już za pierwszym pociągnięciem. Zaraz za chusteczkami nawilżonymi jest to mój numer jeden. Cena około 12 zł kupiony w Rossmanie.
 
Balsam do ciała z H&M. Ma piękny zapach i nawilża co jest jego zadaniem. Jest to prezent dlatego nie wiem ile kosztuje i czy jest jeszcze dostępny.
 
 
Miało być mało, a wyszło .... na drugi plan kolorówka ! Kocham, kocham i jeszcze raz kocham kosmetyki kolorowe. Pierwsze co wejdę do drogeria lecę do szafy z kosmetykami znanych firm kolorowych. Obecnie przygotowuję się do sporego zamówienia z Minti Shop, ale cały czas nie mogę się do końca zdecydować.
 
Podkład Rimmel Match Perfection odcień 200 Beige. Podkład świetnie matujący i kryjący będzie jego szczegółowa recenzja na blogu, ponieważ jest to moje już 3 bądź 4 opakowanie, które namiętnie używam. Cena około 45 zł w Rossmanie. Ja jednak kupiłam na www.ezebra.pl za połowę ceny. :) ubrudzona nakrętka to przez to, że ostatnio rozlał mi się w kosmetyczce.
 
Cienie marki Inglot i moja ukochana paletka kolorów nude zdecydowanie pasuję do pory roku jaką jest jesień. Paletką tą wykonuję makijaż dzienny jak i wieczorowy. Cena jednego cienia 10zł dodatkowo paletka 12zł. :)
od lewej
 1. 390 Matte
 2. 461 Double Sparkle
 3. 378 Matte
 4. 458 Double Sparkle
 5. 63 AMC
 
Tusz do rzęs Lovely Pump up. Tusz do którego wracam od wiosny. Idealnie podkręca rzęsy oraz pogrubia. Sprawia, że rzęsy wyglądają jak sztuczne. Cena 12.99zł

 



 
Pomadki :) Mam kilkanaście ulubionych, ale są trzy bez których obecnie nie wyobrażam sobie życia. Dwa razy Inglot i raz Avon. Pomadki z Inglota kosztują 22zł natomiast z Avonu kosztowała 16zł.
            inglot 898                              inglot 910                   avon sweet pink        
 
Lakiery do paznokci tzn jeden lakier firmy Essie Bikini so teeny piękny idealny na ciepłe pory roku jak i moim zdaniem na jesień. Kosztował 12zł kupiony na stronie www.ezebra.pl
Utwardzacz Wibo, który poleciła mi moja przyjaciółka. Lakier z nim utrzymuje się około 6dni co na moim paznokciach i tak bardzo długo. Kosztował 7.99zł
Kawior z Lovely 7.99zł piękny efekt niestety ma wady, ale o tym więcej w kolejnych postach. Uwielbiam nosić go na palcu serdecznym.

 
Ostatnim ulubieńcem są perfumy Escada Cherry in the air. Kosztują około 249zł do końca jednak ceny nie znam ponieważ jest to prezent urodzinowy. Od maja noszę je w torebce codziennie na pewno do Nich powrócę !
 
 
To już koniec na dzisiaj, troszeczkę się rozpisałam.
Jutro postaram się aby post był związany z modą czyli moim drugim hobby jeśli można to tak nazwać.
Buziaczki :*